Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carolina reaper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carolina reaper. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 marca 2023

Karolinka-Koralinka

 


Gdy na rynku pojawia się ostra żywność na bazie jarzębiny, to właściwie z automatu budzi to moje szczególne zainteresowanie. W październiku 2020 r. dzięki mojemu autorskiemu sosowi jarzębinowemu otrzymałem wyróżnienie na I Zachodniopomorskim Zlocie Fanów Chili w Gryfinie (uzasadnienie: pogodzenie ostrości i smaku). Stąd kwestią czasu pozostawało, kiedy wypróbuję kolejny już przetwór od Kosa Chilli Sos – ich dżem jarzębinowy.

sobota, 4 lutego 2023

Siać, siać, siać...

 


No i jest. Posiałem dziś sześć różnych odmian papryki. Już wiadomo, że rośliny po wzejściu nie będą miały optymalnych warunków – bardzo ciężko je zapewnić w kamienicy. Nie chodzi jednak przecież o profesjonalną uprawę, lecz o zabawę i ten skromny (choć w minionym roku o dziwo nawet całkiem przyzwoity) zbiór w sezonie.

środa, 1 lutego 2023

Sypnij ogniem!


Zdaje się, że nieubłaganie zbliża się do końca najnowsza seria recenzji różnorodnych produktów od Kosa Chilli Sos. W większości cechuje je bardzo wysoka, jeśli nie ekstremalna ostrość i dość prosta czy co najwyżej umiarkowanie złożona receptura.

wtorek, 3 stycznia 2023

To samo, tylko bardziej... (recenzja sosu bardzo ostrego Kosa Chilli Sos)

 


Już ponad półtora roku temu recenzowałem bazową wersję sztandarowego sosu kieleckiej Kosy (wraz z dostępnymi wówczas wariantami smakowymi – wyróżniłem ten z maliną...) Stwierdziłem, że gdyby można było powiedzieć prostacki w dobrym tego słowa znaczeniu, to oddawałoby to walory omawianego produktu – Kosa Chilli Sos nie grzeszy wyrafinowaniem, ale to żaden zarzut. Oczekiwać od nich tego – to jak oczekiwać od muzyków The Exploited, że zaczną grać hiperwyrafinowanego rocka progresywnego, pisałem wówczas.

piątek, 9 grudnia 2022

Ta musztarda kosi

 


Po pierwszej próbie z użyciem wykałaczki już dobrze wiedziałem, że mam do czynienia z killerem – i ten killer z miejsca zrobił na mnie dobre wrażenie (a kolejne wrażenia były jeszcze lepsze). Paczkę z trzema różnymi produktami od recenzowanej już Kosy odebrałem dziś wieczorem z paczkomatu – gdy zacząłem pisać recenzję, jeszcze nie przestała mnie porządnie piec sporządzona przez nich musztarda miodowa.

piątek, 2 grudnia 2022

Bolesna pasja

 


Ile można oglądać te wszystkie śmieszne, zwariowane filmiki ze śmiałkami, podejmującymi się wyzwania w postaci próby zjedzenia jak największej ilości ostrych i superostrych papryk (czy zjedzenia określonej liczby określonych papryk w jak najkrótszym czasie)? Mnie to jakoś nie potrafi znudzić.

piątek, 23 lipca 2021

Znów słychać o Pepper X

Jeszcze w 2017 r. zrobiło się wiele hałasu nt. Pepper X, mającej być nową najostrzejszą papryką świata, dwukrotnie bardziej palącą niż legendarna już Carolina Reaper i przekraczającą 3 miliony jednostek Scoville’a. Uzyskać ją, podobnie jak obecną rekordzistkę Guinnessa w dziedzinie ostrości, miał Ed Currie.

piątek, 14 maja 2021

Kosa ostra jak papryczka



Taki już ze mnie zły i wredny człowiek, że miałbym wielką ochotę rozkoszować się niskim uczuciem schadenfreude, jeżdżąc po którymś z polskich małych producentów sosów ostrych jak po łysej kobyle i nie pozostawiając na jego produkcie suchej nitki. Ależ miałbym radochę. Problem w tym, że jej nie mam. Cały czas trafiam na produkcje co najmniej dobre, i wciąż nie mam okazji, aby się wyszaleć.

środa, 13 stycznia 2021

Prawdziwie na ostro


 

W ubiegłym roku "Ostry blog" ogłosił konkurs zatytułowany "Grzyby leśne w ostrej kuchni". Efekty były skromne: nadeszła jedna – choć ciekawa – praca konkursowa. Okazuje się jednak, że nie jestem jedyną osobą, której pasją jest zarówno chili, jak i grzybobranie. I bardzo dobrze – nie ma jak prawdziwek w towarzystwie superhotów.

sobota, 9 stycznia 2021

Pyszności w ogniu



Kto regularnie czytuje Ostrego Bloga, zapewne zna już recenzje "Sosu Późnego Lata", "Jesiennych Wspomnień" i "Czekorzeczki", a zatem sosów oferowanych przez zachodniopomorski PanDemonic. Wszystkie zebrały u mnie pochwały. Jednak oscylują przy tym w rejestrach od "lajcików" po sosy średnio ostre, czas zatem przenieść się w nieco inne rejony.

środa, 6 stycznia 2021

A na nas tak ostro, panie dzieju...



Ananasowy "Swaróg" to ostatni z czterech owocowych sosów gotowanych Ostrych Dziejów, jaki miałem przyjemność spróbować. Nie był to sos, który nadzwyczajnie mnie zaskoczył. Nie tylko z racji podobnej jak w wypadku trzech "kuzynów" standaryzacji ostrości – dostępna jest wersja "trzygwiazdkowa", doprawiona habanero, "pięciogwiazdkowa", doprawiona miksem superhotów, i "sześciogwiazdkowa", doprawiona Carolina Reaper. I nawet nie ze względu na skład, podobny jak skład "Pieruna", z tą różnicą, że zamiast mango znajdujemy w nim ananasa.

piątek, 31 lipca 2020

No to zagrzmiało



Toruńskie Ostre Dzieje to nowy i wyraziście już zaznaczony punkt na mapie polskich drobnych producentów ostrych sosów rzemieślniczych/kraftowych – zarówno dzięki ciekawym i nieraz niecodziennym pomysłom, jak i intensywnej promocji. Ich sosy gotowane były do niedawna dostępne w dwóch wersjach – "trzygwiazdkowej", mniej ostrej, opartej o habanero, i "pięciogwiazdkowej", ostrzejszej, opartej o superhoty (Carolina Reaper, Trinidad Moruga Scorpion, Bhut Jolokia). W ostatnich tygodniach zaproponowali kolejną wersję co najmniej trzech ich sosów gotowanych – "sześciogwiazdkową", doprawioną wyłącznie papryką Carolina Reaper.

środa, 29 lipca 2020

Napiętalator



Już dwukrotnie gościł tu szyld Twojenasiona.pl – raz, gdy omawiałem oferowane przez tę "stajnię" bardzo przyzwoite, dość proste sosy o bardzo różnej ostrości, innym razem, gdy wprost nie mogłem dość nachwalić wyśmienitego czosnku marynowanego na ostro. Zatem marka jest już stałemu gronu czytelniczemu tego bloga znana – również za sprawą uprzejmości producenta, któremu przy tej okazji kolejny raz bardzo dziękuję.

środa, 8 lipca 2020

Obłęd, że pycha



"Zastanów się, co robisz" – myślę sobie. – "Nie jesteś urodzonym zwycięzcą challenge'y, wrażenie potrafi na tobie zrobić już nieco większa ilość zwykłej kajenki, a tu patrz, to przecież Carolina Reaper". Pikle z Carolina Reaper. Papryki, której susz chodzi po cenie bliskiej ceny srebra i ma ostrość standardowego gazu pieprzowego. Rekordzistki Guinnessa w dziedzinie ostrości, jakby ktoś nie wiedział. To już naprawdę nie przelewki.

środa, 24 czerwca 2020

Ognisko i kwiat paproci



W najkrótszą noc roku nie skakałem przez ognisko ani nie poszukiwałem kwiatu paproci, oczekiwałem natomiast kolejnej przesyłki od Ostrych Dziejów – truskawkowej "Nocy Kupały" w wersji na bazie superhotów (podobnie jak w przypadku pozostałych sosów gotowanych od torunian, dostępna jest jeszcze wersja na bazie habanero). I kolejny raz sos gotowany z tej "stajni" okazuje się być wartym uwagi.

sobota, 20 czerwca 2020

Dobre aż do przesady



Ostre Dzieje, nowy obiekt w konstelacji polskich niedużych producentów ostrych sosów, zdążył już zaliczyć sporą wpadkę wizerunkową, osobiście jednak jak dotąd jestem zdecydowanie zadowolony z ich produktów. Nie dziwię się, że torunianie szybko zyskują kolejne "lajki" na swym profilu facebookowym (choć w tym ostatnim wypadku pomaga chyba dająca się zauważyć, wydaje się, że dość intensywna promocja).

piątek, 12 czerwca 2020

Po prostu sosy



Niedawno recenzowałem jeden z produktów Twojenasiona.pl – ostry czosnek marynowany. Pozostanie on dla mnie sztandarową, szczególnie godną polecenia produkcją tej firmy. Obiecałem jednak omówienie trzech innych pozycji w ofercie Twojenasiona.pl – sosów, w których wykorzystano papryki o bardzo różnym poziomie ostrości. Zatem do dzieła.

piątek, 5 czerwca 2020

Gniew i sława



Aby przekonać się do niektórych rzeczy, potrzeba nieraz chwili, dłuższej chwili... czy jeszcze więcej czasu niż zawiera go dłuższa chwila. Tak jest na przykład w muzyce: jakiekolwiek nie będą czyjeś preferowane nurty i style, ktoś, kto jest jej wiernym odbiorcą, zapewne łatwo przypomni sobie konkretne albumy, będące dlań, jak powiedzieliby Anglosasi, growers – czymś, co początkowo podeszło tak sobie czy nawet w ogóle nie podeszło, lecz stopniowo zyskiwało coraz lepszy odbiór i okazywało się wartościowe. Czymś, docenienie czego wymaga przynajmniej minimalnego dystansu i czasu na zapoznanie.

czwartek, 4 czerwca 2020

Żniwiarz z osinowym kołkiem



Polscy mali producenci, specjalizujący się w ostrych – od ostrawych po wulkaniczne – dodatkach do żywności to temat, który po prostu trudno wyczerpać. Tym razem z paczkomatu wyjąłem produkcje Twojenasiona.pl. Ta firma z małopolskiej Skały ma w swej ofercie nie tylko sztandarowe nasiona od papryki czereśniowej po Carolina Reaper, lecz również gotowe wyroby spożywcze. Do mnie dotarły właśnie trzy różne sosy ostre oraz pikantny czosnek marynowany.

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Będzie się działo!



W nowym miesiącu na "Ostrym blogu" możecie spodziewać się całej serii recenzji ostrych sosów i innych produktów. Nie będzie przy tym mowy o monotonii, gdyż mowa o wyrobach aż trzech producentów.