Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostre Dzieje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostre Dzieje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 grudnia 2022

Czym by było życie...

 


Czym by było życie bez musztardy... – zagadnął mnie kiedyś jeden znajomy podczas letniej imprezy przy ognisku. Czym by było życie bez chili... – odparłem. A przecież najlepiej, gdy w życiu jest i musztarda, i chili – stąd kolejna już na tym blogu recenzja czegoś ostrego i zarazem musztardowego.

czwartek, 6 maja 2021

Czy Lucyfer przybędzie na zlot?


Już po pierwszej dawce Lucifera... czy jak to tam, Pfizera. Mimo ostatnich bardzo dramatycznych i smutnych zdarzeń w moim osobistym życiu – o których tu nie chcę więcej pisać – myślę zatem nade wszystko o powrocie do tak zwanej normalności. Z tym większą przyjemnością dowiedziałem się o planowanej na 21 sierpnia (początek o 12:00) drugiej edycji Zachodniopomorskiego Zlotu Chiliheadów w Gryfinie (ul. Bolesława Chrobrego 48). 

poniedziałek, 3 maja 2021

Horda os i szerszeni


O cholera! To sos ostry na bazie papryki habanero. Habanero, a nie superhotów. To kolejny raz moja reakcja na fermentowany sos Ostrych Dziejów. Tym razem już przy tym nie recenzowany wcześniej "Jasyr" z jego zawartością "raptem" 65% ostrej papryki, lecz "Horda", w wypadku której chili ma stanowić aż 82% składu piekielnego specyfiku.

czwartek, 14 stycznia 2021

Harenda piromana

 


Ledwo otworzyłem tę niedużą buteleczkę ze 120-gramową zawartością, a zachwycił mnie zapach kiszonki. Jednocześnie nieomylnie wyczułem, że mam do czynienia z czymś ostrym. I do tego owocowe tło – wszak, poza obłędną dozą habanero, której jadalną częścią też jest przecież owoc i nic innego, w składzie znajdujemy limonkę i banana. Aż tyle podpowiada sam węch. Ogromnie zachęcając do spróbowania.

środa, 13 stycznia 2021

Prawdziwie na ostro


 

W ubiegłym roku "Ostry blog" ogłosił konkurs zatytułowany "Grzyby leśne w ostrej kuchni". Efekty były skromne: nadeszła jedna – choć ciekawa – praca konkursowa. Okazuje się jednak, że nie jestem jedyną osobą, której pasją jest zarówno chili, jak i grzybobranie. I bardzo dobrze – nie ma jak prawdziwek w towarzystwie superhotów.

środa, 6 stycznia 2021

A na nas tak ostro, panie dzieju...



Ananasowy "Swaróg" to ostatni z czterech owocowych sosów gotowanych Ostrych Dziejów, jaki miałem przyjemność spróbować. Nie był to sos, który nadzwyczajnie mnie zaskoczył. Nie tylko z racji podobnej jak w wypadku trzech "kuzynów" standaryzacji ostrości – dostępna jest wersja "trzygwiazdkowa", doprawiona habanero, "pięciogwiazdkowa", doprawiona miksem superhotów, i "sześciogwiazdkowa", doprawiona Carolina Reaper. I nawet nie ze względu na skład, podobny jak skład "Pieruna", z tą różnicą, że zamiast mango znajdujemy w nim ananasa.

piątek, 31 lipca 2020

No to zagrzmiało



Toruńskie Ostre Dzieje to nowy i wyraziście już zaznaczony punkt na mapie polskich drobnych producentów ostrych sosów rzemieślniczych/kraftowych – zarówno dzięki ciekawym i nieraz niecodziennym pomysłom, jak i intensywnej promocji. Ich sosy gotowane były do niedawna dostępne w dwóch wersjach – "trzygwiazdkowej", mniej ostrej, opartej o habanero, i "pięciogwiazdkowej", ostrzejszej, opartej o superhoty (Carolina Reaper, Trinidad Moruga Scorpion, Bhut Jolokia). W ostatnich tygodniach zaproponowali kolejną wersję co najmniej trzech ich sosów gotowanych – "sześciogwiazdkową", doprawioną wyłącznie papryką Carolina Reaper.

środa, 24 czerwca 2020

Ognisko i kwiat paproci



W najkrótszą noc roku nie skakałem przez ognisko ani nie poszukiwałem kwiatu paproci, oczekiwałem natomiast kolejnej przesyłki od Ostrych Dziejów – truskawkowej "Nocy Kupały" w wersji na bazie superhotów (podobnie jak w przypadku pozostałych sosów gotowanych od torunian, dostępna jest jeszcze wersja na bazie habanero). I kolejny raz sos gotowany z tej "stajni" okazuje się być wartym uwagi.

sobota, 20 czerwca 2020

Dobre aż do przesady



Ostre Dzieje, nowy obiekt w konstelacji polskich niedużych producentów ostrych sosów, zdążył już zaliczyć sporą wpadkę wizerunkową, osobiście jednak jak dotąd jestem zdecydowanie zadowolony z ich produktów. Nie dziwię się, że torunianie szybko zyskują kolejne "lajki" na swym profilu facebookowym (choć w tym ostatnim wypadku pomaga chyba dająca się zauważyć, wydaje się, że dość intensywna promocja).

piątek, 5 czerwca 2020

Gniew i sława



Aby przekonać się do niektórych rzeczy, potrzeba nieraz chwili, dłuższej chwili... czy jeszcze więcej czasu niż zawiera go dłuższa chwila. Tak jest na przykład w muzyce: jakiekolwiek nie będą czyjeś preferowane nurty i style, ktoś, kto jest jej wiernym odbiorcą, zapewne łatwo przypomni sobie konkretne albumy, będące dlań, jak powiedzieliby Anglosasi, growers – czymś, co początkowo podeszło tak sobie czy nawet w ogóle nie podeszło, lecz stopniowo zyskiwało coraz lepszy odbiór i okazywało się wartościowe. Czymś, docenienie czego wymaga przynajmniej minimalnego dystansu i czasu na zapoznanie.

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Będzie się działo!



W nowym miesiącu na "Ostrym blogu" możecie spodziewać się całej serii recenzji ostrych sosów i innych produktów. Nie będzie przy tym mowy o monotonii, gdyż mowa o wyrobach aż trzech producentów.