piątek, 12 czerwca 2020
Po prostu sosy
czwartek, 4 czerwca 2020
Żniwiarz z osinowym kołkiem
poniedziałek, 1 czerwca 2020
Będzie się działo!
poniedziałek, 11 maja 2020
Parzą jak pokrzywy!
środa, 6 maja 2020
Tylko i aż jalapeño
Nieduzi producenci sosów ostrych w Polsce potrafią robić fantastyczną robotę. Nawet na tym tle wyróżnia się Dziki Bill – superostry Ninja czy wyrafinowana Iskra to pozycje naprawdę niezapomniane. Bynajmniej jednak nie jedyne, jakie zasługują na uwagę w ofercie odyńca w cylindrze.
Nie tylko okazjonalny konsument chili czy przetworów z ostrych papryk, lecz również przedstawiciel tej jednej czwartej ludzkości, która rzeczy mniej czy bardziej ostre konsumuje codziennie, zazwyczaj będzie mieć dość i zechce zejść na przysłowiowe niższe piętro, jeśli w kółko serwować mu kolejne atrakcje z ekstraktem czy superhotami. Produkowany przez Dzikiego Billa sos Jalapeño próbowałem już wcześniej i zrobił na mnie dobre wrażenie, pełna butelka nie mogła jednak trafić do mej kuchni w lepszym momencie.





