środa, 13 stycznia 2021

Prawdziwie na ostro


 

W ubiegłym roku "Ostry blog" ogłosił konkurs zatytułowany "Grzyby leśne w ostrej kuchni". Efekty były skromne: nadeszła jedna – choć ciekawa – praca konkursowa. Okazuje się jednak, że nie jestem jedyną osobą, której pasją jest zarówno chili, jak i grzybobranie. I bardzo dobrze – nie ma jak prawdziwek w towarzystwie superhotów.

Ostre Dzieje umieściły w swym sklepie internetowym różne przetwory rodzinnego rzemiosła regionalnego "Krzoska Swornegace" – wśród nich marynowane borowiki szlachetne. W wersji łagodnej oraz, co chyba bardziej zainteresuje tutejsze grono czytelnicze, tej z superhotami.

To po prostu wysokiej klasy przekąska do różnorakich dań głównych. Miło chrupie, smakuje nie za słodko, nie za wytrawnie, nie za octowo, nie za słono, i nie za nijako. "Skowile" zapewnia miks papryk Carolina Reaper, Trinidad Moruga Scorpion i Bhut Jolokia. Do marynaty wybrano młode, jędrne owocniki borowików – wykorzystane są zarówno kapelusze, jak i trzony. Grzyby mają bardzo atrakcyjną konsystencję – nie ma mowy o czymkolwiek ani łykowatym, ani rozlazłym, a przynajmniej ja dotąd na nic takiego nie natrafiłem.

Uzyskana ostrość produktu jest bardzo wyraźna, wysoka, osoba nieobyta z ostrością odbierze ją jako ekstremalną. Dla mnie nie jest jednak przemożna, przeciwnie, właśnie ten poziom jest ogromnie przyjemny. Uwaga jednak na kawałki papryk – najostrzejsze papryki świata są tu ciachane bardzo grubo, nie ma mowy o skraweczkach, te porcje, biorąc poprawkę na to, że mowa o superhotach, są ogromnie solidne. Po zjedzeniu naraz całego takiego kawałka (chyba jeszcze trafiłem na "karolinę") nie padłem wprawdzie na podłogę trzymając się za usta, musiałem jednak sięgnąć po chusteczkę – "efekt tabaki" murowany!

Mógłbym jeszcze ten produkt nachwalić, jednak jako urodzony malkontent wyrażę żal, że... nie są również dostępne podobnie przyrządzone borowiki ceglastopore. Chętnie skosztowałbym w nadchodzącym sezonie grzybowym właśnie tak samo przygotowanych "poćców", choć zdaję sobie sprawę, że może być z tym problem, gdyż mowa o gatunku, który nie został w Polsce oficjalnie dopuszczony do obrotu handlowego.

Podany skład: borowik (klasa I), papryka (Bhut Jolokia, Trinidad Moruga Scorpion, Carolina Reaper), ocet, woda, gorczyca

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza