Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 marca 2023

Takie ogórki to ja rozumiem!

 


Niedawno przedstawiłem serię recenzji produktów kieleckiej Kosa Chilli Sos. Miała dobiec końca. Ale zakupiłem co nieco ostrej żywności na Allegro. Pozostaje zatem... kontynuować.

poniedziałek, 6 lutego 2023

Mirabelkowe złośnice

 


Niniejszy, setny wpis na "Ostrym blogu" nie tylko przekręci licznik, lecz zakończy ostatnią serię recenzji produktów Kosa Chili Sos. Tym razem na warsztat idą marynowane papryczki-superhoty (czerwone, żółte i zielone).

środa, 1 lutego 2023

Sypnij ogniem!


Zdaje się, że nieubłaganie zbliża się do końca najnowsza seria recenzji różnorodnych produktów od Kosa Chilli Sos. W większości cechuje je bardzo wysoka, jeśli nie ekstremalna ostrość i dość prosta czy co najwyżej umiarkowanie złożona receptura.

poniedziałek, 30 stycznia 2023

Musz-pe-tarda

 


Całkiem niedawno recenzowałem musztardę miodową od kieleckiej Kosa Chilli Sos. Kolejna – musztarda konopna – zrobiła na mnie równie dobre wrażenie, i to też od pierwszego momentu. Przekonałem się również, że nie bez powodu przedstawiano mi ją jako najostrzejszą musztardę od Kosy.

piątek, 27 stycznia 2023

Z tej ISKRY może rozgorzeć pożar [recenzja]

 


To po prostu haniebne, że przez z górą trzy lata funkcjonowania niniejszego bloga nie pojawiła się tu recenzja niniejszego sosu. A zatem... czas nadrobić tę horrendalną zaległość.

wtorek, 3 stycznia 2023

To samo, tylko bardziej... (recenzja sosu bardzo ostrego Kosa Chilli Sos)

 


Już ponad półtora roku temu recenzowałem bazową wersję sztandarowego sosu kieleckiej Kosy (wraz z dostępnymi wówczas wariantami smakowymi – wyróżniłem ten z maliną...) Stwierdziłem, że gdyby można było powiedzieć prostacki w dobrym tego słowa znaczeniu, to oddawałoby to walory omawianego produktu – Kosa Chilli Sos nie grzeszy wyrafinowaniem, ale to żaden zarzut. Oczekiwać od nich tego – to jak oczekiwać od muzyków The Exploited, że zaczną grać hiperwyrafinowanego rocka progresywnego, pisałem wówczas.

piątek, 21 maja 2021

Musztardowe użądlenie

Musztardy Roleskiego są dobre i bardzo dobre. Za wybitną dotąd uznałem musztardę Kozaka. Ale Roleski to jedna z nielicznych w Polsce firm, które zaczęły – i to już od pewnego czasu – próbować sił z produktami rzeczywiście, a nie tylko z nazwy ostrymi. Trójpak sosów ostrych (Habanero, Bhut Jolokia, Carolina Reaper) nader pozytywnie zaskoczył mnie już rok temu – mimo to obawiałem się, co się w rzeczywistości kryje za hałasem, jaki w ostrożerczym światku wywołała musztarda Trinidad Scorpion.

piątek, 14 maja 2021

Kosa ostra jak papryczka



Taki już ze mnie zły i wredny człowiek, że miałbym wielką ochotę rozkoszować się niskim uczuciem schadenfreude, jeżdżąc po którymś z polskich małych producentów sosów ostrych jak po łysej kobyle i nie pozostawiając na jego produkcie suchej nitki. Ależ miałbym radochę. Problem w tym, że jej nie mam. Cały czas trafiam na produkcje co najmniej dobre, i wciąż nie mam okazji, aby się wyszaleć.

czwartek, 13 maja 2021

Chrupanie na ostro

Chyba każdy bez wyjątku, kto jest obyty z ostrą kuchnią, wie, jak to jest z "ostrymi" czy "piekielnie ostrymi" produktami dużych firm. Czasem są smaczne, czasem niesmaczne, ale raz po raz ostrości pozostaje w nich się domyślać. Robiąc zakupy w dużym markecie, można niejednokrotnie wyjść z torbami wypełnionymi po brzegi takimi produktami. Na szczęście jednak nie wszystkie szeroko dostępne "ostrościowe" pozycje są tak felerne.

poniedziałek, 3 maja 2021

Horda os i szerszeni


O cholera! To sos ostry na bazie papryki habanero. Habanero, a nie superhotów. To kolejny raz moja reakcja na fermentowany sos Ostrych Dziejów. Tym razem już przy tym nie recenzowany wcześniej "Jasyr" z jego zawartością "raptem" 65% ostrej papryki, lecz "Horda", w wypadku której chili ma stanowić aż 82% składu piekielnego specyfiku.

czwartek, 14 stycznia 2021

Harenda piromana

 


Ledwo otworzyłem tę niedużą buteleczkę ze 120-gramową zawartością, a zachwycił mnie zapach kiszonki. Jednocześnie nieomylnie wyczułem, że mam do czynienia z czymś ostrym. I do tego owocowe tło – wszak, poza obłędną dozą habanero, której jadalną częścią też jest przecież owoc i nic innego, w składzie znajdujemy limonkę i banana. Aż tyle podpowiada sam węch. Ogromnie zachęcając do spróbowania.

sobota, 9 stycznia 2021

Pyszności w ogniu



Kto regularnie czytuje Ostrego Bloga, zapewne zna już recenzje "Sosu Późnego Lata", "Jesiennych Wspomnień" i "Czekorzeczki", a zatem sosów oferowanych przez zachodniopomorski PanDemonic. Wszystkie zebrały u mnie pochwały. Jednak oscylują przy tym w rejestrach od "lajcików" po sosy średnio ostre, czas zatem przenieść się w nieco inne rejony.

piątek, 31 lipca 2020

No to zagrzmiało



Toruńskie Ostre Dzieje to nowy i wyraziście już zaznaczony punkt na mapie polskich drobnych producentów ostrych sosów rzemieślniczych/kraftowych – zarówno dzięki ciekawym i nieraz niecodziennym pomysłom, jak i intensywnej promocji. Ich sosy gotowane były do niedawna dostępne w dwóch wersjach – "trzygwiazdkowej", mniej ostrej, opartej o habanero, i "pięciogwiazdkowej", ostrzejszej, opartej o superhoty (Carolina Reaper, Trinidad Moruga Scorpion, Bhut Jolokia). W ostatnich tygodniach zaproponowali kolejną wersję co najmniej trzech ich sosów gotowanych – "sześciogwiazdkową", doprawioną wyłącznie papryką Carolina Reaper.

środa, 8 lipca 2020

Obłęd, że pycha



"Zastanów się, co robisz" – myślę sobie. – "Nie jesteś urodzonym zwycięzcą challenge'y, wrażenie potrafi na tobie zrobić już nieco większa ilość zwykłej kajenki, a tu patrz, to przecież Carolina Reaper". Pikle z Carolina Reaper. Papryki, której susz chodzi po cenie bliskiej ceny srebra i ma ostrość standardowego gazu pieprzowego. Rekordzistki Guinnessa w dziedzinie ostrości, jakby ktoś nie wiedział. To już naprawdę nie przelewki.

środa, 24 czerwca 2020

Ognisko i kwiat paproci



W najkrótszą noc roku nie skakałem przez ognisko ani nie poszukiwałem kwiatu paproci, oczekiwałem natomiast kolejnej przesyłki od Ostrych Dziejów – truskawkowej "Nocy Kupały" w wersji na bazie superhotów (podobnie jak w przypadku pozostałych sosów gotowanych od torunian, dostępna jest jeszcze wersja na bazie habanero). I kolejny raz sos gotowany z tej "stajni" okazuje się być wartym uwagi.

sobota, 20 czerwca 2020

Dobre aż do przesady



Ostre Dzieje, nowy obiekt w konstelacji polskich niedużych producentów ostrych sosów, zdążył już zaliczyć sporą wpadkę wizerunkową, osobiście jednak jak dotąd jestem zdecydowanie zadowolony z ich produktów. Nie dziwię się, że torunianie szybko zyskują kolejne "lajki" na swym profilu facebookowym (choć w tym ostatnim wypadku pomaga chyba dająca się zauważyć, wydaje się, że dość intensywna promocja).

piątek, 12 czerwca 2020

Po prostu sosy



Niedawno recenzowałem jeden z produktów Twojenasiona.plostry czosnek marynowany. Pozostanie on dla mnie sztandarową, szczególnie godną polecenia produkcją tej firmy. Obiecałem jednak omówienie trzech innych pozycji w ofercie Twojenasiona.pl – sosów, w których wykorzystano papryki o bardzo różnym poziomie ostrości. Zatem do dzieła.

piątek, 5 czerwca 2020

Gniew i sława



Aby przekonać się do niektórych rzeczy, potrzeba nieraz chwili, dłuższej chwili... czy jeszcze więcej czasu niż zawiera go dłuższa chwila. Tak jest na przykład w muzyce: jakiekolwiek nie będą czyjeś preferowane nurty i style, ktoś, kto jest jej wiernym odbiorcą, zapewne łatwo przypomni sobie konkretne albumy, będące dlań, jak powiedzieliby Anglosasi, growers – czymś, co początkowo podeszło tak sobie czy nawet w ogóle nie podeszło, lecz stopniowo zyskiwało coraz lepszy odbiór i okazywało się wartościowe. Czymś, docenienie czego wymaga przynajmniej minimalnego dystansu i czasu na zapoznanie.

czwartek, 4 czerwca 2020

Żniwiarz z osinowym kołkiem



Polscy mali producenci, specjalizujący się w ostrych – od ostrawych po wulkaniczne – dodatkach do żywności to temat, który po prostu trudno wyczerpać. Tym razem z paczkomatu wyjąłem produkcje Twojenasiona.pl. Ta firma z małopolskiej Skały ma w swej ofercie nie tylko sztandarowe nasiona od papryki czereśniowej po Carolina Reaper, lecz również gotowe wyroby spożywcze. Do mnie dotarły właśnie trzy różne sosy ostre oraz pikantny czosnek marynowany.

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Będzie się działo!



W nowym miesiącu na "Ostrym blogu" możecie spodziewać się całej serii recenzji ostrych sosów i innych produktów. Nie będzie przy tym mowy o monotonii, gdyż mowa o wyrobach aż trzech producentów.