Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2020

Dobre aż do przesady



Ostre Dzieje, nowy obiekt w konstelacji polskich niedużych producentów ostrych sosów, zdążył już zaliczyć sporą wpadkę wizerunkową, osobiście jednak jak dotąd jestem zdecydowanie zadowolony z ich produktów. Nie dziwię się, że torunianie szybko zyskują kolejne "lajki" na swym profilu facebookowym (choć w tym ostatnim wypadku pomaga chyba dająca się zauważyć, wydaje się, że dość intensywna promocja).

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Będzie się działo!



W nowym miesiącu na "Ostrym blogu" możecie spodziewać się całej serii recenzji ostrych sosów i innych produktów. Nie będzie przy tym mowy o monotonii, gdyż mowa o wyrobach aż trzech producentów.

czwartek, 23 stycznia 2020

Moje przygody z sosami



Podobnie jak wiele innych osób preferujących ostrą kuchnię, samemu bawię się w przyrządzanie sosów. Dawniej bazowałem na jednym, nie swoim przepisie, opartym o mango i habanero, i dopiero w słusznie minionym ubiegłym roku zabrałem się za komponowanie własnych przepisów.

Zaczęło się na przełomie wiosny i lata, gdy – przez ocieplający się klimat wyjątkowo wcześnie – zaczęły dojrzewać morwy. To one wraz z cytrusami stanowiły bazę mego pierwszego autorskiego sosu ostrego – sosu o bardzo złożonym składzie, choćby ze względu na długą listę przypraw ziołowych i korzennych, z imbirem, cynamonem i pieprzem syczuańskim na czele. Był to też zdecydowanie najsłodszy sos ostry, jaki w ogóle zrobiłem. Ostrość zapewniła świeża habanero oraz mieszanka chili suszonych – od cayenne po superhoty.