Chyba każdy bez wyjątku,
kto jest obyty z ostrą kuchnią, wie, jak to jest z "ostrymi"
czy "piekielnie ostrymi" produktami dużych firm. Czasem są
smaczne, czasem niesmaczne, ale raz po raz ostrości pozostaje w nich
się domyślać. Robiąc zakupy w dużym markecie, można
niejednokrotnie wyjść z torbami wypełnionymi po brzegi takimi
produktami. Na szczęście jednak nie wszystkie szeroko dostępne
"ostrościowe" pozycje są tak felerne.
