Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skala Scoville'a. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skala Scoville'a. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 maja 2020

Tylko i aż jalapeño


Nieduzi producenci sosów ostrych w Polsce potrafią robić fantastyczną robotę. Nawet na tym tle wyróżnia się Dziki Billsuperostry Ninja czy wyrafinowana Iskra to pozycje naprawdę niezapomniane. Bynajmniej jednak nie jedyne, jakie zasługują na uwagę w ofercie odyńca w cylindrze.

Nie tylko okazjonalny konsument chili czy przetworów z ostrych papryk, lecz również przedstawiciel tej jednej czwartej ludzkości, która rzeczy mniej czy bardziej ostre konsumuje codziennie, zazwyczaj będzie mieć dość i zechce zejść na przysłowiowe niższe piętro, jeśli w kółko serwować mu kolejne atrakcje z ekstraktem czy superhotami. Produkowany przez Dzikiego Billa sos Jalapeño próbowałem już wcześniej i zrobił na mnie dobre wrażenie, pełna butelka nie mogła jednak trafić do mej kuchni w lepszym momencie.

piątek, 24 kwietnia 2020

Ten smak i ten ból... (cz. 2)



Przedwczoraj przedstawiłem pierwszą część streszczenia artykułu Boba Holmesa "Feel the burn: why do we love chilli?", opublikowanego w The Guardian. Dowiedzieliśmy się, dlaczego za angielskim słowem flavour kryje się większe bogactwo doznań niż wyłącznie smak sensu stricto; o receptorze TRPV1, za sprawą którego paprykę zawierającą kapsaicynoidy odbieramy jako ostrą, a także pokrewnym receptorze TRPA1, dzięki któremu odczuwamy ostrość np. wasabi czy chrzanu; jak niejednolity jest odbiór różnych papryk ostrych. Czas zatem kontynuować...

środa, 22 kwietnia 2020

Ten smak i ten ból... (cz. 1)



Niedawno pisałem o predyspozycjach i przyzwyczajeniach, za sprawą których część ludzi znajduje przyjemność w konsumpcji ostrych papryk. Zamierzam pociągnąć temat-rzekę, jakim są fizjologiczne (w tym psychologiczne) uwarunkowania takich zamiłowań. Dziś zatem streszczenie opublikowanego przed trzema laty w The Guardian artykułu Boba Holmesa "Feel the burn: why do we love chilli?".

środa, 8 kwietnia 2020

Dla połykaczy rozżarzonych węgli



Gościły już tu recenzje znakomitych past Dubai Food – czy to tych z papryk ekstremalnych, czy też tych bardziej przystępnych w konsumpcji dla "zwykłego zjadacza chleba". Do omówienia pozostała już tylko jedna – złowroga Carolina Death. Czyli innymi słowy – pasta na bazie Carolina Reaper plus ekstrakt o mocy 10 mln jednostek Scoville'a.

piątek, 20 marca 2020

Ten skorpion z Trynidadu...



Pierwszy w życiu kontakt z czymś dobrym zapada nieraz na długo w pamięć. Tak było, gdy otrzymałem od kolegi papryki Trinidad Moruga Scorpion, o których zdołałem już co nieco się naczytać i obejrzeć filmików z challenge'ów szalonych ostrożerców, lecz ciągle jeszcze pozostawały dla mnie osobiście zagadką.

środa, 18 marca 2020

Prosta pasta, a daje radę


Od pewnego czasu budzi zainteresowanie zauważalnej części ostrożerców w Polsce i zyskuje zasadniczo bardzo dobre oceny pasta na bazie papryki Carolina Reaper, znajdująca się w ofercie Dubai Food, cieszącego się określoną renomą dystrybutora i producenta, wyspecjalizowanego w kuchni bliskowschodniej. Czy ta pasta zaskakuje? Mnie ani trochę. Mimo to, a może właśnie dlatego uważam, że w pełni zasługuje na pochwały, które dotąd zbiera.

wtorek, 25 lutego 2020

Czarne żądło



Ta dość młoda odmiana nie jest rekordzistką ostrości. Ale ma swojego kopa – i do tego świetny smak. Poza tym zachowuję do niej duży sentyment – należy do grona paru kultywarów papryki habanero, które parę lat temu zaczęły współtworzyć mą arcywspaniałą, pierwszą parapetową "plantację".

czwartek, 26 grudnia 2019

Na paprykowym wulkanie


Zdaniem niektórych, to trochę jak ścigać się w konkursie na najbardziej irracjonalne dokonanie: poświęcić trzy dekady swego życia na próby uzyskania najostrzejszej papryki na świecie, by w końcu dopiąć swego i... kolejne lata poświęcić na próby pobicia swego rekordu. W istocie jednak nie jest to pozbawione racjonalności: efekt nie tylko cieszy twórcę, lecz – co nieporównanie ważniejsze – odpowiada potrzebom innych ludzi, którzy otrzymali paprykę nie dość, że kilkadziesiąt razy ostrzejszą od Cayenne, to wyróżniającą się również atrakcyjną nutą nieostrą.

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Jazda po bandzie




Chcesz zmieścić ostrość kapsaicyny i kapsaicynoidów na końcu wykałaczki? Zmieść na niej także smak. Da się, o czym przekonałem się we wrześniu br. na III Zlocie Ostrożerców w Chorzowie, gdy miałem przyjemność pierwszy raz spróbować sosu Extreme Prejudice. Podobno to sos ekstremalny... ale tak naprawdę to sos obłędny! Już za sprawą pierwszego naszego zetknięcia ze sobą aż nadto dobrze się przekonałem, jak bardzo obłędny – po prostu z tym sosem przegiąłem, i to (nie)zdrowo...

piątek, 13 grudnia 2019

Trzynastego w piątek, na dobry początek


Witam serdecznie Czytelniczki i Czytelników na moim nowym, lecz planowanym od dość dawna blogu. Jego nazwa mówi sama za siebie – to przede wszystkim miejsce poświęcone ostrej papryce. Dla niektórych jest ona czymś dużo więcej niż tylko jeszcze jednym urozmaiceniem w kuchni. To pasja, stały temat rozmów i okazja do spotkań towarzyskich, to także wysiłek włożony w uprawę roślin, tworzenie i poprawianie przepisów, wyrób przetworów czy ciągłe nabywanie nowej wiedzy. Wreszcie – co dla mnie w tej chwili najbardziej interesujące – to, najlepiej regularna, wymiana doświadczeń.