środa, 6 maja 2020

Tylko i aż jalapeño


Nieduzi producenci sosów ostrych w Polsce potrafią robić fantastyczną robotę. Nawet na tym tle wyróżnia się Dziki Bill – superostry Ninja czy wyrafinowana Iskra to pozycje naprawdę niezapomniane. Bynajmniej jednak nie jedyne, jakie zasługują na uwagę w ofercie odyńca w cylindrze.

Nie tylko okazjonalny konsument chili czy przetworów z ostrych papryk, lecz również przedstawiciel tej jednej czwartej ludzkości, która rzeczy mniej czy bardziej ostre konsumuje codziennie, zazwyczaj będzie mieć dość i zechce zejść na przysłowiowe niższe piętro, jeśli w kółko serwować mu kolejne atrakcje z ekstraktem czy superhotami. Produkowany przez Dzikiego Billa sos Jalapeño próbowałem już wcześniej i zrobił na mnie dobre wrażenie, pełna butelka nie mogła jednak trafić do mej kuchni w lepszym momencie.

poniedziałek, 4 maja 2020

Kogoś pogięło!


Jakiś czas temu pisałem o wysokich cenach rynkowych superostrych chili, na przykładzie Carolina Reaper. Bywało, że nabycie jednostki masy tej papryki za tę samą jednostkę masy srebra oznaczało zarobek. Gdy popełniałem o tym tekst, nie miałem jednak bladego pojęcia na temat pewnego osobliwego fenomenu, o którym teraz.

środa, 29 kwietnia 2020

Księżna Jolanta, baronowa Karolina



Dziś porządki na parapecie i balkonie. Przesadziłem topinambur, kiełkujący od trzech tygodni, przepikowałem również pomidory – pozostaje tajemnicą, która to konkretnie z kilkudziesięciu odmian pomidorów rosyjskich. Wreszcie, co stanowiło gwóźdź programu, po tym, jak wczoraj (z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i dystansu społecznego) wydałem nadmiarowe papryki, umieściłem w końcu pozostałe 10 roślin – po jednej każdej odmiany – w nowych doniczkach, stanowiących ich ostateczną destynację.

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Szczypta chili, garść miejskich legend


Papryczki chili mają ponoć właściwości nadprzyrodzone. Koniecznie należy zawiesić kilka z nich wraz z cytryną nad wejściem do własnego mieszkania. Stanowią bowiem skuteczną zaporę przed złymi mocami. Ważne też, aby posypać głowę popiołem z pieca, zmieszanym z ostrymi paprykami i liśćmi curry. Zaniedbanie w tej mierze może kosztować nas nawet życie, jeśli uweźmie się na nas nikczemnik o złym oku.

piątek, 24 kwietnia 2020

Ten smak i ten ból... (cz. 2)



Przedwczoraj przedstawiłem pierwszą część streszczenia artykułu Boba Holmesa "Feel the burn: why do we love chilli?", opublikowanego w The Guardian. Dowiedzieliśmy się, dlaczego za angielskim słowem flavour kryje się większe bogactwo doznań niż wyłącznie smak sensu stricto; o receptorze TRPV1, za sprawą którego paprykę zawierającą kapsaicynoidy odbieramy jako ostrą, a także pokrewnym receptorze TRPA1, dzięki któremu odczuwamy ostrość np. wasabi czy chrzanu; jak niejednolity jest odbiór różnych papryk ostrych. Czas zatem kontynuować...

środa, 22 kwietnia 2020

Ten smak i ten ból... (cz. 1)



Niedawno pisałem o predyspozycjach i przyzwyczajeniach, za sprawą których część ludzi znajduje przyjemność w konsumpcji ostrych papryk. Zamierzam pociągnąć temat-rzekę, jakim są fizjologiczne (w tym psychologiczne) uwarunkowania takich zamiłowań. Dziś zatem streszczenie opublikowanego przed trzema laty w The Guardian artykułu Boba Holmesa "Feel the burn: why do we love chilli?".

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Trójpak, że fest!



Rynek rzeczywiście ostrych sosów w Polsce tworzą przede wszystkim nieduzi producenci – niejednokrotnie przy tym świetnie wykonujący swą robotę. Podmioty zdolne do produkcji na dużą czy wielką skalę mają zaś do zaproponowania pozycje, które nieraz bywają smaczne, ale ich deklarowanej "piekielnej ostrości" pozostaje zazwyczaj tylko się domyślać.