Dziś porządki na
parapecie i balkonie. Przesadziłem topinambur, kiełkujący od
trzech tygodni, przepikowałem również pomidory – pozostaje
tajemnicą, która to konkretnie z kilkudziesięciu odmian pomidorów
rosyjskich. Wreszcie, co stanowiło gwóźdź programu, po tym,
jak wczoraj (z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i dystansu
społecznego) wydałem nadmiarowe papryki, umieściłem w końcu
pozostałe 10 roślin – po
jednej każdej odmiany – w nowych doniczkach, stanowiących ich
ostateczną destynację.
