Wielu chiliheadów lubi
wyzwania, sprawdzanie swoich możliwości, granicznych ilości
najostrzejszych
papryk czy ekstraktów,
jakie zdolni są jeszcze pochłonąć. I zasadniczo nie ma w tym nic
złego. Jeśli rzeczywiście jesteś w stanie zjeść na jedno
posiedzenie dziesięć dorodnych owoców Carolina
Reaper i masz ochotę się z nimi zmierzyć, to absolutnie tego
nie odradzam, a w sumie nawet mogę zachęcić.
