wtorek, 25 lutego 2020

Czarne żądło



Ta dość młoda odmiana nie jest rekordzistką ostrości. Ale ma swojego kopa – i do tego świetny smak. Poza tym zachowuję do niej duży sentyment – należy do grona paru kultywarów papryki habanero, które parę lat temu zaczęły współtworzyć mą arcywspaniałą, pierwszą parapetową "plantację".

poniedziałek, 3 lutego 2020

Strach na słonie



Ostra papryka znajduje różne zastosowania – nie ma co się tym razem rozwodzić nad wykorzystaniem jej w kuchni (wraz z jej właściwościami odżywczymi i zdrowotnymi), jako rośliny ozdobnej czy kluczowego surowca niezbędnego do wytworzenia gazu pieprzowego. Choć to ostatnie – jako zastosowanie obronne – byłoby najbliższe dzisiejszego tematu.

sobota, 1 lutego 2020

Nie kozakuj!



Wielu chiliheadów lubi wyzwania, sprawdzanie swoich możliwości, granicznych ilości najostrzejszych papryk czy ekstraktów, jakie zdolni są jeszcze pochłonąć. I zasadniczo nie ma w tym nic złego. Jeśli rzeczywiście jesteś w stanie zjeść na jedno posiedzenie dziesięć dorodnych owoców Carolina Reaper i masz ochotę się z nimi zmierzyć, to absolutnie tego nie odradzam, a w sumie nawet mogę zachęcić.

czwartek, 23 stycznia 2020

Moje przygody z sosami



Podobnie jak wiele innych osób preferujących ostrą kuchnię, samemu bawię się w przyrządzanie sosów. Dawniej bazowałem na jednym, nie swoim przepisie, opartym o mango i habanero, i dopiero w słusznie minionym ubiegłym roku zabrałem się za komponowanie własnych przepisów.

Zaczęło się na przełomie wiosny i lata, gdy – przez ocieplający się klimat wyjątkowo wcześnie – zaczęły dojrzewać morwy. To one wraz z cytrusami stanowiły bazę mego pierwszego autorskiego sosu ostrego – sosu o bardzo złożonym składzie, choćby ze względu na długą listę przypraw ziołowych i korzennych, z imbirem, cynamonem i pieprzem syczuańskim na czele. Był to też zdecydowanie najsłodszy sos ostry, jaki w ogóle zrobiłem. Ostrość zapewniła świeża habanero oraz mieszanka chili suszonych – od cayenne po superhoty.

wtorek, 21 stycznia 2020

Frenezje romantyczne... czy po prostu Carolina Reaper


W internecie krążą różne opowieści tych, którzy odważyli się spróbować legendarnej już Carolina Reaper. Opowieści często zdrowo zakręcone, a nieraz nawet na swój sposób brutalne, choć efekty nieumiarkowanych zabaw z chili zwykle wyglądają straszniej niż mają się w rzeczywistości. Parę tego rodzaju jakże doniosłych świadectw postanowiłem zgromadzić w jednym miejscu – i zapraszam również do obejrzenia filmików, które są stare, ale jare.

sobota, 18 stycznia 2020

Oczekiwana niespodzianka



Weźcie czystą kartkę i narysujcie na niej dwa zbiory. Pierwszy zbiór – to zbiór sosów słodko-ostrych. Drugi – to zbiór sosów ekstremalnych. Ach, zapomniałbym, że oba rozrysowane zbiory powinny posiadać zbiór wspólny. Tym bardziej, że sos, o którym dziś mowa, właśnie w tym zbiorze wspólnym się znajduje.

wtorek, 14 stycznia 2020

Chili w cenie wanilii i srebra


Fama niesie, że trzy najdroższe przyprawy świata to 1) szafran, 2) wanilia i 3) kardamon. Kto jednak zakupywał choć raz superhoty, będzie w to co najmniej mocno powątpiewać.

Szafran stoi na rynku po doprawdy obłędnych cenach i trudno podważyć jego pierwsze miejsce w cenowym rankingu przypraw. Niniejszy wpis absolutnie nie pretenduje do bycia dogłębną analizą rynku – w najlepszym razie może stanowić przyczynek do takowej – stąd ograniczę się do pobieżnego spojrzenia na ceny tej przyprawy na Allegro.pl i w Google. W przypadku aktualnych ofert ceny szafranu przeliczone na kilogram mieszczą się dziś w granicach od 3 do 30 tys. zł. Porównajmy: aktualny kurs złota wg portalu coininvest.com to niecałe 190 tys. zł za kilogram. Zatem za gram złota nie kupi się nawet dziesięciu gramów najdroższego szafranu.