sobota, 9 stycznia 2021

Pyszności w ogniu



Kto regularnie czytuje Ostrego Bloga, zapewne zna już recenzje "Sosu Późnego Lata", "Jesiennych Wspomnień" i "Czekorzeczki", a zatem sosów oferowanych przez zachodniopomorski PanDemonic. Wszystkie zebrały u mnie pochwały. Jednak oscylują przy tym w rejestrach od "lajcików" po sosy średnio ostre, czas zatem przenieść się w nieco inne rejony.

środa, 6 stycznia 2021

A na nas tak ostro, panie dzieju...



Ananasowy "Swaróg" to ostatni z czterech owocowych sosów gotowanych Ostrych Dziejów, jaki miałem przyjemność spróbować. Nie był to sos, który nadzwyczajnie mnie zaskoczył. Nie tylko z racji podobnej jak w wypadku trzech "kuzynów" standaryzacji ostrości – dostępna jest wersja "trzygwiazdkowa", doprawiona habanero, "pięciogwiazdkowa", doprawiona miksem superhotów, i "sześciogwiazdkowa", doprawiona Carolina Reaper. I nawet nie ze względu na skład, podobny jak skład "Pieruna", z tą różnicą, że zamiast mango znajdujemy w nim ananasa.

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Jolka harcowniczka



Właściwie już samo logo Dzikiego Billa na butelce sosu ostrego to zachęta, aby nabyć go i skosztować. Ta "stajnia" wyróżnia się nawet w polskiej niszy sosów rzemieślniczych i kraftowych, gdzie poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko (że wspomnieć choćby Razor, Ostre Dzieje czy dwa autorskie sosy Będzie Piekło...).

sobota, 2 stycznia 2021

Krótka historia pewnej pomyłki



Jedna z sześciu odmian papryk (na dziesięć ogółem), jakie w ubiegłym roku wydały choćby symboliczny plon na moim parapecie, miała być właśnie tą, na którą oczekiwałem szczególnie. Cieszyłem się ze sporej czy przynajmniej przyzwoitej jak na spartańskie warunki plenności – 20 owoców. Czekałem, aż się wybarwią na czekoladowo, jak przystało przecież na Black Stinger. Gdy były jeszcze zielone, tak je nawet przedstawiałem na blogu.

piątek, 1 stycznia 2021

(Oby) ostro na lepsze!



Witam po dłuuuuugiej przerwie. Miałem swoje powody, aby zawiesić działalność bloga, to wcale nie znaczy jednak, że projekt ten nie będzie kontynuowany. Wprost przeciwnie – mam już plany na nadchodzący tydzień. Zdradzę, że niedługo przeczytacie o jednym z kultywarów papryki habanero oraz o dwóch polskich sosach z solidną zawartością superhotów.

środa, 12 sierpnia 2020

Ten milusiński ma już pazurki



Sos ostry, a zarazem słodki i głęboko owocowy – wystarczy mi usłyszeć taką krótką charakterystykę, abym pomyślał: oho, to chyba coś specjalnie dla mnie. Stąd kolejny recenzowany tu sos PanDemonic, a mianowicie "Czekorzeczka", po prostu musiał zrobić na mnie jak najlepsze wrażenie.

wtorek, 4 sierpnia 2020

Jesień od dyni złota



W ubiegłym tygodniu przedstawiałem jeden z sosów dostępnych w ofercie PanDemonic – "Sos Późnego Lata". To jednak nie koniec szaleństwa pór roku – dziś czas na jesienne wspomnienia... czy nawet "Jesienne Wspomnienia", gdyż tak nazywa się kolejny sos PanDemonica.