Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blender kielichowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blender kielichowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2020

Mała rzecz, a cieszy


Dziś na obiad placki ziemniaczane. Ale trochę inaczej niż zwykle – zamiast zetrzeć obrane ziemniaki na tarce, potraktowałem je blenderem kielichowym, co pozwoliło uzyskać wyjątkowo gładką masę. Potem formowanie i błyskawiczne smażenie na patelni. Inna konsystencja niż ta, do której dotąd byłem przyzwyczajony – prawie podpieczona kasza manna o smaku placków ziemniaczanych. Ale inna – to nie znaczy, że gorsza.

wtorek, 17 grudnia 2019

(Nie tak dawnych) wspomnień czar


Koniecznie muszę napisać coś o tym przepisie – starym, ale jarym. Ten pięcioskładnikowy przetwór, oparty o mango i ostrą paprykę, zapewnia dokładnie to, co powinien zapewniać sos z chili: dobrze wyczuwalną ostrość i wyrazisty smak.

Robiłem sześć czy siedem edycji tego sosu, nigdy nie odejmując ani też nie dodając żadnego podstawowego składnika – chyba, że za fundamentalną modyfikację należy uznać (zawsze przy tym tylko częściową) zamianę habanero raz na mniej palące, ostre odmiany papryki rocznej, innym razem na superhoty. Mimo pewnej skłonności do eksperymentów w kuchni, uznałem po prostu, że w tym wypadku łatwiej byłoby coś zepsuć niż poprawić.